• Wpisów:36
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:37
  • Licznik odwiedzin:1 107 / 1766 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ZYcie Daje nam popalić nie jest wszystko takie kolorowe jak się wydaje. Nie umiemy czasem poradzić sobie problemami i sytuacjami z nimi związanymi. Raz nam się ułoży dobre a raz wszystko się zawali. Nie ma komu zaufać i pogada. Myślę że najlepeij było by oderwac się od rzeczywistości i pomyślę nad życiem nie ważne co ma się stać czy stało ważne ze znajdziemy osobę zaufana i pomocna.




 

 
Było dobrze ale dziś już wszystko sie zmieniło na gorsze nie ma tych chwil spędzonych znajomymi ta ktora kocham ma mnie gdzies . Ale nigdy sie nie podam bo zycie daje nam zyciu duzo szczescia i trzeba sie nim cieszyc
 

 
Wszystko czasem się zmieniło raz mamy kogoś obok siebie raz nie mamy nic ale trzeba żyć dalej i cieszyć się szczęściem. Ale czasem czasu znajdziemy to osobę na której nam najbardziej zależy . nie mamy odwagi czasem zacząć pierwsi różowy brak nam odwagi i boimy się ze coś pójdzie nie tak .
 

 
"Wszyscy się zmieniamy, a zmiana przychodzi niczym lekki wietrzyk poruszający zasłonami o brzasku dnia, jak ulotny zapach polnych kwiatów ukrytych w trawie. Zdarza się, że niekiedy odczuwają wtedy niewielki ból - myślą wtedy najczęściej, że złapali katar, albo też czują lekką odrazę na myśl o tym, co wczoraj było jeszcze dla nich najukochańsze.
 

 
To dziwne, ale chyba uwierzyła w Przyjaźń Damsko - Męską. ` On miał swój własny obiekt westchnień, ` Ona swojego Kochanego Mężczyznę. ` Ale kiedy spotykali się we dwoje, nie było na Nich siły.. śmiali się do samych łez, "dopiekali" sobie ` w specyficzny dla każdego z Nich sposób. ` Kiedy przychodziła chwila szczerości, mówili sobie rzeczy, ` o których Inni nie mieli pojęcia... ` I gdyby nie to, że mieli swoje Drugie połówki, ` wszyscy uważaliby Ich za parę..
 

 
tacy powinni być przyjaciele i przyjaciółki
 

 
a deser dla dwojga i spać całe dni przytulając się do siebie
 

 
Dostać takie śniadanie do łózka codziennie
 

 
pije sok i pisze z kolegami i dziewczyna i słucham muzyki
 

 
Bądź ze mną, przytul albo odejdź
zostaw, zapomnij, przemyśl jeszcze raz to sobie
ja nie jestem zabawką ja czuje jak człowiek
czasami przez Ciebie płaczę szczerze Ci powiem
Siedzisz w pokoju sam, w głowie tych pare wspomnień
tych pare chwil których nie potrafisz zapomnieć
twoje serce płonie, ty na swojej tratwie toniesz
a w uszach tylko jej ostatnie słowa to już koniec !
powieki nieruchome, po policzku spływa łza
dźwięk waszej piosenki dalej w twoich uszach gra
siedzisz tu sam, tak sam jak palec
choćbyś nie wiem jak się starał nie potrafisz się odnaleźć
było wam prze doskonale, wiec dlaczego tak się stało
dlaczego, dlaczego, dlaczego, się zjebało?
mogliście gadać bez końca czułe gesty czułe słowa,
tego co było kiedyś nie da się już odbudować............
 

 
To są moje najlepsze dni życiu i NIK ich mi nie popsuje i nie będzie taki wesoły jak ja
 

 
Moje kochane rodzenstwo
 

 
O przyjacielach

W malowniczej wiosce Piotrkowo u podnóża góry Wilczej , mieszkało czterech zaprzyjaźnionych chłopaków : Kamil, Mateusz , Piotr i Krzyś. Chodzili do jednej szkoły. Najstarszy z nich Krzysiek miał jasną karnację, był wysoki i szczupły. Chłopiec był poważny i odpowiedzialny, zawsze stawał w obronie kolegów.

Kamil i Piotr byli w tym samym wieku. Pierwszy, miał rude włosy, okrągłą twarz i był wesoły. Lubił rozśmieszać przyjaciół. Piotrek miał śniadą cerę i czarne włosy. Pięknie grał na harmonii i śpiewał.

Najmłodszy z nich Mateusz , miał jasne włosy i iskierki w niebieskich oczach. Był bardzo pomysłowy, wymyślał ciekawe zabawy dla swoich kolegów.

Chłopcy bardzo się lubili, spędzali ze sobą czas wolny na rozmowach, zabawie i odrabianiu lekcji.

Pewnego dnia przyjaciele zobaczyli, że ich wesoły kolega Kamil posmutniał. Chcieli go rozweselić zabawą, śpiewem ale to nie pomogło. W końcu Kamil powiedział im, że jego tata zachorował i mają kłopoty finansowe.

Przyjaciele naradzali się jak mogą pomóc rodzinie Kamila. Sprytny Krzyś wpadł na pomysł - ,,załóżmy zespół muzyczny”. Tak zrobili. Ćwiczyli u Mietka w stodole. Liderem zespołu był oczywiście Piotrek. Mateusz grał na gitarze, Krzyś na bębenku, Wojtek na flecie, Piotruś na harmonii. Przez kilka dni doskonalili grę na instrumentach i śpiew. Po tygodniu postanowili zagrać dla publiczności. Chodzili po podwórkach i prezentowali swóje utwory. Okazało się, że ludziom podoba się ich muzykowanie. Gospodynie dawały im słodycze, owoce, chleb, jajka a także pieniądze.

Wszystkie zarobione rzeczy chłopcy oddawali mamie Kamil.

Wspólne granie szło im coraz lepiej, więc chłopcy zdecydowali się nazwać swoją kapelę i poprawić wizerunek. Zespół nazwali ,,Przyjaciele”, a Krzyś wymyślił stroje dla całej czwórki - czerwone czapeczki i peleryny. Piotrek przyniósł materiał, a Mateusz wraz ze swoją siostrą uszyli stroje dla kapeli. Wszyscy byli bardzo zadowoleni ze swojego nowego wizerunku.

Tego dnia muzykowanie szło im dużo lepiej, aż do momentu, gdy weszli na podwórko pani Kalinowskiej. Tam obskoczyły ich gęsi, indyki i koguty. Chłopcy musieli uciekać w popłochu. Nie wiedzieli co się stało. Rozmyślali nad tym w stodole Mateusz . Nagle Kamil przypomniał sobie , że niektóre zwierzęta agresywnie reagują na czerwony kolor. Wszyscy uśmiali się z tego zdarzenia i wyciągnęli z niego wniosek na przyszłość : stroje zmienili na zielone, dalej ćwiczą wspólne granie i myślą o dalszej edukacji w szkole muzycznej.
 

 
taka jest nasz miłość
 

 
Święta szpitalu
  • awatar Gość: a co się stało, że byłeś w szpitalu? :(
  • awatar Krzysiek:*: juz jestem domku
  • awatar Sylw;*: eeeej czemu? co ci jest?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
.,,Gdy Cię wróg zaatakuje,
Ja w mig gardło mu rozpruje !
Jestem strasznie groźnym psem
I każdego wroga zjem !
Na mój widok każdy znika,
Bo mam duszę wojownika !
Yorku, przecież jesteś mały !
Cóż, nikt nie jest doskonały ! "
 

 
Nie ma słów ani gestów równie wiarygodnych
jak psie podanie łapy. Nie ma równie godnych
zaufania poglądów, jak te wyrażane
przez psa, co pragnie, by zostało zrobione
wszystko co mu rozkażą. Gdy zaś coś się nie uda,
smutno ogonem macha, obca mu obłuda.
 

 
jest sie do czego przytulic
 

 
osoby dla mnie ważne
 

 
przyjaciele bez których nie da się żyć